CMT Chojnice Sp. z o. o.
ul. Zakładowa 6
89-600 Chojnice
Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ
KRS 0000114022
Kapitał zakładowy 4023000.-PLN
NIP 555-18-68-731
 
Media o nas
Ciężarówki 09/2011

 NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH


      Chojnicka spółka CMT – producent naczep, przyczep i zabudów samochodów ciężarowych – obchodzi w tym roku jubileusz 20-lecia działalności. I chociaż w ostatnich trzech latach odczuwa skutki recesji gospodarczej i kryzysu w branży transportu drogowego, to jednak lat tłustych było w dziejach firmy znacznie więcej niż chudych. Jej produkty mają niezaprzeczalne atuty – trwałość, bezawaryjność, a przede wszystkim dostosowanie do specyficznych potrzeb przewozowych. Tutaj wsłuchują się w życzenia klientów poszukujących nietypowych środków transportu i podsuwają im rozwiązania techniczne.

 

lang="pl-PL" style="MARGIN-BOTTOM: 0cm" align="justify">     Jubileusze skłaniają do wspomnień. Przypomnijmy zatem, że firma CMT (skrót oznacza Chojnickie Maszyny Transportowe) powstała 3 października 1991 roku. Firma będąca spółką cywilną czterech osób, a od 1994 roku trzech – Czesława Faryny, Ireneusza Klundera i Januarego Mięsikowskiego – na początku zajmowała się konstruowaniem i budową linii transportowych dla przemysłu spożywczego. Jej dziełem były m.in. systemy przenośników kubełkowych, ślimakowych czy taśmowych wykorzystywanych w przemyśle spożywczym, m.in. zainstalowane w dużych cukrowniach w Unisławiu i Ostrowitem, należących do holdingu Sugarpol.

Z czasem firma zmieniła profil produkcji skłaniając się w stronę środków transportu drogowego. Zmiany wymusił rynek. Na początku lat 90. Dyrektywa 89/461/EWG umożliwiła zwiększenie długości zestawu ciągnika siodłowego z naczepą do 16,5 m. Reakcja przewoźników była natychmiastowa – zlecali przedłużanie dotychczas użytkowanych naczep w celu zwiększenia ich możliwości transportowych. Firma CMT stała się w tym czasie specjalistą od wydłużania naczep. Był to pierwszy krok we właściwym kierunku.

Zdobywanie doświadczenia

W listopadzie 1994 roku właściciele spółki wykupili tereny z budynkami przy ul. Zakładowej 6 w Chojnicach, gdzie firma mieści się do dzisiaj. W tym roku zakład opuściły pierwsze wyprodukowane a nie przerobione naczepy skrzyniowo-plandekowe. Ich użytkownikami były m.in. firmy transportowe z Radomia i Koszalina, które zaufały początkującemu producentowi, a po pozytywnych doświadczeniach z eksploatacji pierwszych pojazdów, zaczęły zamawiać następne. W ciągu kilku lat obaj przewoźnicy zamówili ich dziesiątki. Oczywiście krąg odbiorców tradycyjnych „skrzyniówek” systematycznie się powiększał.

W 1995 roku w CMT wyprodukowano pierwszą naczepę wywrotkę, a z biegiem czasu firma stała się specjalistą w ich wytwarzaniu, z dominującym udziałem tego typu pojazdów w sprzedaży. Nie oznaczało to bynajmniej pójścia w kierunku wąskiej specjalizacji. Przeciwnie – paleta produktów stawała się coraz szersza. Tradycyjne naczepy plandekowe typu NSP-24 szybko doczekały się wariantu Jumbo na kołach o średnicy obręczy 17,5 cala, gdzie na pierwszym poziomie podłogi o długości ok. 9600 mm uzyskano wysokość wewnętrzną ok. 3050 mm, a na drugim poziomie (tzw. balkonie) o długości ok. 4000 mm – wysokość wewnętrzną ok. 2600 mm. Zaoferowano również klientom naczepę Jumbo w wersji z platformą do przewozu maszyn budowlanych, o wzmocnionej konstrukcji, która w opcjonalnej kompletacji mogła mieć m.in. najazdy i osie samo skrętne sterowane hydraulicznie i rozciąganą ramę. Pojawiła się też odmiana Mega naczepy plandekowej NSP-24 o zwiększonej przestrzeni ładunkowej. Klienci zaczęli też zamawiać różnego typu przyczepy centralno osiowe typu tandem czy triadem ze skrzynią lub platformą ładunkową, a także przyczepy samowyładowcze – tylno zsypowe i trójstronne. Oferta wzbogacona została także o 3-, 4-osiowe przyczepy z obrotnicą, wyposażone w najazdy hydrauliczne, do przewozu maszyn.

-Byliśmy w gronie pionierów na rodzimym rynku producentów naczep i jak każdemu na początku działalności, i nam zdarzały się potknięcia. Ewentualne usterki w naczepach zawsze były usuwane w ramach obsługi posprzedażnej, a my wyciągaliśmy z nich wnioski i dopracowywaliśmy nasze konstrukcje. Nasze doświadczenie jest atutem w rozmowach z klientami – podkreśla January Mięsikowski, prezes CMT.

W świat szeroki…

Od 1997 r. CMT zaczęło sprzedawać swoje wyroby na rynkach zagranicznych. Dla poczty ukraińskiej wykonano naczepy z nadwoziem furgonowym z paneli aluminiowych – do transportu paczek. W celu przeciwdziałania kradzieżom zabudowa została wyposażona w podwójne drzwi. Pojazdy wykazały się tradycyjną chojnicką solidnością – eksploatowane są do dziś.

Dwa lata później liczba zamówień od zagranicznych odbiorców gwałtowanie wzrosła. Pojazdy z Chojnic zaczęły być wysyłane m.in. do Wielkiej Brytanii, Niemiec, Szwecji, Norwegii, Danii, Rosji, na Litwę. Produkcja eksportowa korzystnie wpłynęła na wizerunek firmy, co przydawało się w rozmowach z nowymi klientami, a po drugie zagraniczni nabywcy skłonni byli za dobre produkty zapłacić więcej niż krajowi.

CMT szybko zyskało renomę wśród zagranicznych użytkowników środków transportu. Pr5zez ostatnią dekadę udział eksportu w całości sprzedaży wynosił w granicach 40-50%. Najsilniejsze okazały się kontakty z firmami ze Skandynawii, które zamawiały głównie naczepy i zabudowy samowyładowcze. Np. do Szwecji wysłano sporo naczep z systemem przesuwanych osi, co dostosowuje pojazd do tamtejszych przepisów drogowych, czy naczep/przyczep do transportu kontenerów rolkowych.

Pierwsze w rankingu

Odbiorcy pojazdów z Chojnic wysoko cenią naczepy wywrotki z serii CMT W 25-50. Oferowane są ze skrzyniami o długościach od 7500 do 13.000 mm i pojemnościach od 25 do 70 m3, ścianami o wysokościach 1400, 1650, 2200 i 2500 mm. Rama w postaci dwóch belek rozstawionych o 1300 mm wykonana jest ze stali, a skrzynia (ściany i podłoga mogą mieć różne grubości) z wysokogatunkowej stali konstrukcyjnej, stali szwedzkich o zwiększonych parametrach wytrzymałościowych lub aluminium. Na życzenie odbiorcy szerokość wewnętrzna skrzyni może mieć wymiar „paletowy” – 2440 mm, na bocznej ścianie można zamontować drzwi, co zwiększa uniwersalność zastosowań, a także wyposażyć je w plandeki zamykane manualnie lub elektrycznie. W zależności od materiału użytego do wykonania skrzyni, wywrotki z tej serii mogą służyć do przewozu prawie każdego ładunku, m.in. piasku, kruszyw, mas bitumicznych, soli kamiennej, odpadów mięsno-kostnych, węgla, zboża, innych płodów rolnych, itp.

Na wozie i pod nim

Z roku na rok produkcja wzrastała – dla firmy przyszły złote czasy. Gdy macierzysty zakład przestał nadążać z realizacją zamówień, wydzierżawiono dodatkową halę w oddalonych o 30 km Brusach. Na miejscu w Chojnicach w 2004 r. oddano do użytku nową halę o powierzchni 2.200 m2, co dało łączną powierzchnię produkcyjną ok. 4.500 m2. Praca w obu zakładach odbywała się pełną parą w systemie dwuzmianowym. Planowano uruchomić trzecią zmianę, do czego ostatecznie nie doszło z powodu braku fachowców na lokalnym rynku pracy.

W 2005 r. wdrożono system zarządzania jakością zgodny z normą ISO 9001:2000. Z małego, liczącego kilkanaście osób zakładu, powstała firma zatrudniająca w latach 2005-2006, czyli w okresie największej prosperity – ok. 230 pracowników.

Niestety, po tłustych przyszły lata chude. Załamanie popytu odnotowane w trzecim kwartale 2008 r. było na tyle dotkliwe, że cały rok zakończono wynikiem ok. 25% słabszym niż poprzedni. W kolejnym roku zlikwidowano produkcję dwuzmianową, zredukowano zatrudnienie, zamknięto filię w Brusach. Pomimo to skutki kryzysu w transporcie CMT odczuło łagodniej niż więksi producenci. Przyfabryczny plac nie został zapełniony niesprzedanymi pojazdami, bo ta firma nigdy nie produkowała „na plac”, tylko realizowała indywidualne zamówienia klientów.

Dzisiaj załoga CMT liczy 105 osób, z których ok. 60% zatrudnionych jest przy produkcji i jej przygotowaniu. Na podkreślenie zasługują duża liczebność (8 osób) i wysokie kwalifikacje pracowników działu konstrukcyjno-technologicznego, który zawsze pozostawał silny w firmie realizującej w głównej mierze indywidualne życzenia klientów. – Ktoś obserwując poczynania naszej firmy z zewnątrz mógłby powiedzieć, że przespaliśmy swój najlepszy czas, że mogliśmy osiągnąć więcej. Nie czuję niedosytu. Postawiliśmy na powolny rozwój, na stopniowe poszerzanie asortymentu z dbałością o jakość. Nie chcieliśmy bowiem firmy rozkręcać na siłę, co w zderzeniu z kryzysem okazało się słuszne. Bardziej bolesny jest upadek z wysokiego konia niż z kucyka, a nam przytrafiło się tylko to drugie – zauważa January Mięsikowski. Szef firmy ma nadzieję, że rok 2011 uda się zakończyć z zyskiem, a w kolejnym zacznie się proces systematycznego wzrostu produkcji.


 

English version Wersja polska
O firmie
Punkty serwisowe
Filmy
      Media o nas
Kontakt
Nasza Oferta
Usługi
Produkty od zaraz
Naczepy
SEMI
JUMBO z plandeką
JUMBO platforma
MEGA
Specjalistyczne
Wywrotki aluminiowe
Wywrotki stalowe halvpipe
Wywrotka szczelna
Naczepa pasówka
Naczepa stalowa do złomu
Zabudowy
Skrzyniowe
Wywrotki tylnozsypowe
Wywrotki trójstronne
Zestawy
Przyczepy
Tandem
Triadem
Na obrotnicy
Wywrotki
Licznik odwiedzin:

(od stycznia 2007 r.)
O firmie   Punkty serwisowe   Filmy   Media o nas   Kontakt   Nasza Oferta   Usługi   Produkty od zaraz   R-net Strony Internetowe